Polski architekt na Bliskim Wschodzie

2016-08-31 11:47 Tekst: Anna Dudzińska
Rozmowa z Tomaszem Wieczorkiem
Autor: archiwum serwisu Widok z wieżowca Burdż Chalifa, fot. Anna Dudzińska

Przed kryzysem finansowym mówiło się, że jedna ósma dźwigów na świecie znajduje się Dubaju. Prawda jest jednak i taka, że innowacyjny sprzęt i pomysły to nie wszystko. Wielokrotnie obserwowałem, że biura w Zjednoczonych Emiratach Arabskich były świetnie wyposażone, tyle że personel nie potrafił z tego korzystać. Mając kosmiczną technologię, wyzyskiwano 10-15 procent jej możliwości – z architektem Tomaszem Wieczorkiem, od ponad 20 lat pracującym w krajach Zatoki Perskiej, rozmawia Anna Dudzińska.

Od kilkudziesięciu lat bierzesz udział w realizacji najsłynniejszych, najbardziej technologicznie zaawansowanych projektów architektonicznych w Zatoce Perskiej. Podobno za 15 lat 25 procent budynków w Dubaju ma być wznoszonych dzięki technologii druku 3D. Czy to w ogóle możliwe?

Jesteśmy w mieście, gdzie wszystko jest możliwe. Przecież to tutaj powstała zamieszkana już wyspa w formie palmy i inne wyspy w kształcie świata. Ta ostatnia inwestycja jest zresztą cały czas niedokończona. Przed kryzysem finansowym w roku 2006 mówiło się, że jedna ósma dźwigów na świecie znajduje się Dubaju. Prawda jest jednak i taka, że innowacyjny sprzęt i pomysły to nie wszystko. Co z tego, że mamy tu urządzenia umożliwiające drukowanie budynków. Wielokrotnie obserwowałem, że biura w Zjednoczonych Emiratach Arabskich były świetnie wyposażone, tyle że personel nie potrafił z tego korzystać. Mając kosmiczną technologię, wyzyskiwano 10-15 procent jej możliwości, co jest oczywistym nonsensem. Zobaczymy, jak będzie z drukowaniem domów.

Szukasz innych wydań ?

Sprawdź archiwum