Dom Green Line na Warmii

2019-10-24 13:33 Tekst: Dawid Hajok Zdjęcia: Paweł Ulatowski
Dom jednorodzinny Green Line House 1
Autor: Paweł Ulatowski Z oddali dom całkowicie znika w malowniczym pejzażu Warmii

Wyjątkowe ukształtowanie terenu umożliwiło z jednej strony ukrycie rezydencji pod naturalnym fałdem ziemnym, przedłużonym porośniętym roślinnością dachem, z drugiej zaś otwarcie widoku na pobliskie jezioro. O domu zaprojektowanym przez pracownię Mobius Architekci pisze Dawid Hajok.

W świecie motoryzacji króluje downsizing. Wielkie silniki pożerające paliwo galonami łatwiej zobaczyć dziś w muzeach motoryzacji niż na targach we Frankfurcie. A jednak, kiedy trafia się taki rodzynek, wzbudza zainteresowanie i olbrzymi sentyment entuzjastów prawdziwej motoryzacji. Podobnie w architekturze – dbałość o środowisko naturalne i zmniejszanie kosztów generują architektoniczny minimalizm. Tymczasem pomimo niepoprawności, jaką stało się przejawianie tego typu skłonności, są nadal projektanci (oraz inwestorzy), którzy nie ulegają tym społecznym konwenansom, projektując z rozmachem i co tu dużo mówić… kosztownie. Jednym z nich jest Przemek Olczyk, szef biura Mobius Architekci, autor domu Green Line na Warmii. Jak sam podkreśla, pracując nad koncepcją otworzył się na bodźce z zewnątrz. Inspirowało go miejsce, natura oraz sposób, w jaki budynek będzie adaptował światło. Ten proces projektowania nazywa łapaniem przestrzeni.

Szukasz innych wydań ?

Sprawdź archiwum