Jak zbudować (nie)zwykłe osiedle mieszkaniowe?

2026-06-25 20:36 Tekst: Mateusz Mastalski
Konteksty_osiedla_1
Autor: Damian Poffet/ Materiały prasowe 1 | Wewnętrzna, tworząca poczucie intymności i przynależności aleja osiedla Huebergass w Bernie, proj. GWJ Architektur

Przeglądając materiały marketingowe polskich deweloperów, można odnieść wrażenie, że wszyscy próbują sprzedać mniej lub bardziej dookreślone marzenie pod dość generycznymi szyldami. Osiedle Bursztynowe, Zielona Dolina, Słoneczne Tarasy, Apartamenty Marina. Każde musi być wyjątkowe, wyróżniające się, dopasowane do potrzeb. W istocie jednak pod unikalnymi sloganami kryją się te same rozwiązania. Nazwa obiecuje las, dolinę, a za szlabanem stoi blok jak każdy inny.

Wyjątkowość polskiego osiedla deweloperskiego dotąd była najczęściej wyjątkowością marketingową. To samo wyzwanie towarzyszy jednak również architekturze. Polski dyskurs architektoniczny, podobnie zresztą jak globalny, lubi się ekscytować formą. Estetyka jest oczywiście ważna, ale w kontekście osiedli mieszkaniowych powinna wynikać z założeń urbanistycznych – ze skali, z relacji z miastem oraz np. sposobu, w jaki ludzie korzystają z parteru. Siła większości projektów, do których będę się tu odwoływać, w ogóle nie bierze się z ich wyglądu. Zwykle są one skromne, zupełnie pozbawione ikonicznych ambicji. A jednak każde z nich może być wzorem do naśladowania. Działają, bo ich projektowanie zaczęło się od doświadczenia mieszkańca, antropologii i psychologii środowiskowej, obserwacji ludzkich zachowań w przestrzeni publicznej.

Ostatnio Artur Celiński z wyraźnym zachwytem podesłał mi zdjęcia relatywnie niewielkiego osiedla Huebergass w szwajcarskim Bernie. Cóż było w nim takiego fantastycznego? Odpowiedź jest mało spektakularna – chodzi o czteropiętrową zabudowę, drewno, tynk, wewnętrzny dziedziniec, aktywny parter, wąską uliczkę, drzewo, ławkę, plac zabaw, no i dobrą skalę. Niezwykła zwykłość, którą trudno sprzedać marketingowo. Ale wszystkie te kwestie mają swoje uzasadnienie – są świadomym zabiegiem, który ma pomóc we właściwym rozwoju życia w tej architekturze. Ten tekst jest właśnie o tych zabiegach – działaniach i decyzjach projektowych, które mają znaczenie dla człowieka, a nie dla marketingu.

Skala człowieka, skala ulicy

Pierwszym krokiem jest podjęcie decyzji o skali. Brzmi banalnie, ale większość problemów osiedli zaczyna się właśnie tutaj. W uproszczeniu jest to pytanie o stosunek wysokości zabudowy do szerokości przestrzeni między budynkami. Kiedy ulica jest węższa niż wysokość budynków po obu stronach, traci się niebo, słońce i kontakt z oknami sąsiada naprzeciwko. Kiedy jest szersza, znika poczucie kameralnego wnętrza.

Skala działa też w drugą stronę, do wewnątrz. Z piątego piętra jesteśmy jeszcze w stanie normalnie obserwować dziecko bawiące się na dziedzińcu. Usłyszymy także normalnie rozmawiających sąsiadów. Widoczna z dwunastej kondygnacji perspektywa jest już zupełnie inna. Balkon przestaje być przedłużeniem mieszkania w przestrzeń wspólną, staje się półką do suszenia prania albo schowkiem na rower. Przy zachowaniu właściwej skali balkony, loggie i tarasy mają szansę spełniać funkcje nie tylko mieszkaniowe, ale też społeczne. To one aktywują fasadę od strony dziedzińca i tworzą szansę zaistnienia zjawiska, które Jane Jacobs nazywała oczami patrzącymi na ulicę.

Västra Hamnen w Malmö, pierwsza dzielnica Bo01 z 2001 roku (zbudowana na masterplanie Klasa Thama) pokazuje, że tę proporcję da się trzymać nawet przy zróżnicowanej zabudowie. Niewielkie różnice wysokości i krzywizn fasad eliminują monotonię, ale skala nigdy nie wychodzi poza pięć-sześć kondygnacji w głębi dzielnicy. Osiedla źle zaplanowane zbyt często ignorują kwestię skali i zachowania właściwych proporcji. Wąskie korytarze między ośmiopiętrowymi blokami na przedmieściach Krakowa nie mają nic wspólnego ze skalą człowieka. To przestrzenie, których punktem wyjścia była maksymalizacja gęstości zgodnie z warunkami zabudowy. Z drugiej strony, podmiejskie osiedla szeregowców w zabudowie łanowej również tracą jakikolwiek charakter (choć specjaliści od marketingu próbują go zniwelować opowieściami o wyjątkowym doświadczeniu niskiej gęstości zabudowy).

Spis treści Architektura 03/2026
przegląd

Prezentujemy najciekawsze projekty architektoniczne w Polsce, m.in. galerię przy liceum plastycznym w Nałęczowie, modernizację dawnej synagogi w Kielcach oraz Filharmonię im. Karola Szymanowskiego w Krakowie.

Prezentujemy najciekawsze zagraniczne projekty architektoniczne: Port Lotniczy Al Maktoum w Dubaju, Narodowe Muzeum Uzbekistanu oraz Kompleks The Grand Ballroom w Tiranie.

Trzydzieści lat. Trzy konkursy. Dziesiątki, setki rysunków na wodzie. O konkursach architektonicznych, które nie zostawiły trwałego śladu w Łazienkach Królewskich w Warszawie pisze Marcin Brataniec.

Uczestniczyliśmy w Kongresie Architektury Polskiej 2026. Relacjonujemy, jakie nastroje dominowały wśród uczestników tego wydarzenia.

Adrian Krężlik pisze o projekcie Palais des Expositions w Charleroi, który otrzymał Nagrodę im. Miesa van der Rohe 2026, i który wpisuje się w ważną europejską narrację dotyczącą renowacji budynków.

Marcin Brataniec przybliża postać chilijskiego architekta Smiljana Radicia Clarke'a, laureata Nagrody Pritzkera 2026.

Dzielimy się wrażeniami po wystawie "I cóż z tego, że świat wisi na włosku?" Jerzego Porębskiego, jednego z najważniejszych współczesnych polskich projektantów, przez 30 lat dyrektora artystycznego „Architektury-murator”.

Anna Cymer i Hanna Faryna-Paszkiewicz recenzują najciekawsze tytuły: "Sekcja. Architektura domów wielorodzinnych w Polsce 1918-2023" Rafała Mazura i Piotra Trębacza oraz "Shadow Architecture. Architektura Cienia. Cmentarze" Aleksandry Wasilkowskiej.

Architektki przyglądają się inicjatywom architektonicznym działającym w miejscach, w których wojna albo nadal trwa albo formalnie się skończyła, ale pokój wciąż pozostaje bardziej obietnicą niż rzeczywistością.

Dorota Sibińska dzieli się swoimi refleksjami sprzed Kongresu Architektury Polskiej, oraz spostrzeżeniami tuż po tym wydarzeniu.

konteksty

Przeglądając materiały marketingowe polskich deweloperów, można odnieść wrażenie, że wszyscy próbują sprzedać mniej lub bardziej dookreślone marzenie pod dość generycznymi szyldami. Osiedle Bursztynowe, Zielona Dolina, Słoneczne Tarasy, Apartamenty Marina. Każde musi być wyjątkowe, wyróżniające się, dopasowane do potrzeb. W istocie jednak pod unikalnymi sloganami kryją się te same rozwiązania. Nazwa obiecuje las, dolinę, a za szlabanem stoi blok jak każdy inny.

Najgorsze są wywiady. Do zwykłych informacji prasowych przetworzonych na różne sposoby zdążyliśmy się przyzwyczaić. Trudno jednak przejść obojętnie nad sytuacją, w której ten sam materiał wysłany rano przez agencję marketingową w krótkim czasie trafia na strony kilku różnych serwisów. Najczęściej wynika z niego, że przeprowadził go nie dziennikarz, a promotor architektury.

realizacje

Ten kameralny budynek swoją architekturą próbuje zaznaczyć obecność w otaczającym go nawale komercyjnej zabudowy. Pozostaje przy tym na nią otwarty.

W strategicznym punkcie miasta powstał zespół mieszkań społecznych, w którym wykorzystano w pełni duchowy i materialny potencjał przestrzeni.

Dobra decyzja o warunkach zabudowy, konsekwentnie wyegzekwowana, zabezpieczyła interesy mieszkańców osiedla i innych użytkowników miasta.

Budynek jest dla inwestora – producenta elementów drewnianych – zarówno nową siedzibą, jak i pokazem architektonicznych oraz technologicznych ambicji.

Zalety monokolorystycznych brył, które na pierwszy plan codzienności wysuwają rzeczy i ludzi, dodatkowo uwypukla kameralna skala założenia.

dizajn na zawsze

Projektowanie to proces zadawania właściwych pytań i poszukiwania najlepszych odpowiedzi w ramach wytyczonych granic lub świadomego ich przekraczania, o ile jest to uzasadnione.

technika

To przykład adaptacji opartej nie na spektakularnej transformacji formalnej, lecz na zmianie sposobu użycia materiałów i organizacji procesu budowlanego.

warsztat

Cegła jako materia budynku – z zewnątrz surowa i szczera, wewnątrz nieregularnie bielona, coraz mniej zauważalna – symbolizuje stopniowe znikanie setek tysięcy istnień.

przybornik

Nowe produkty i specjalistyczne technologie dla architektów

Nowe produkty i specjalistyczne technologie dla architektów

wzornik

Polskie akcenty na Salone del Mobile i Milan Design Week 2026 – najciekawsze projekty w dziedzinie dizajnu oraz Salone del Mobile 2026 - zagraniczne nowości i redefinicje kultowych ikon dizajnu.

teoria i praktyka

Każdy z pawilonów powstających na WA PW pozostawił ślad, nie tylko w przestrzeni.

zawód architekt

Jakość architektury rodzi się w skupieniu. Trudno ją osiągnąć w korporacyjnych warunkach - mówi Rafał Mazur w rozmowie z Aleksandrą Czupkiewicz [W WYDANIU CYFROWYM DŁUŻSZA WERSJA WYWIADU].

Szukasz innych wydań ?

Sprawdź archiwum