Siewierz: miasto od podstaw

2015-09-30 11:24 Tekst: Tomasz Żylski
Siewierz: miasto od podstaw
Autor: archiwum serwisu Fragment zrealizowanego kwartału. Dotychczas na terenie miasteczka powstało 17 domów oraz kamienica z 28 lokalami, a nad zalewem przystań z zapleczem rekreacyjnym. Fot. serwis prasowy

W lutym 2014 roku założyliśmy Stowarzyszenie Miasta Zrównoważonego Siewierz Jeziorna, którego celem jest zarządzanie tą dzielnicą. W umowach kupna sprzedaży mieszkań są zapisane zasady i każdy od razu wie, jak to będzie wyglądało w przyszłości. W przydomowych ogródkach nie chcemy na przykład tui ani palm. W pewien sposób wymuszamy dobry smak i gust, a przy okazji powstrzymujemy ludzi przed wykorzystywaniem roślin, które nie występują lokalnie - rozmowa z Robertem Jackiem Moritzem, prezesem firmy budującej miasteczko Siewierz Jeziorna, pierwsze tej skali osiedle powstające w Polsce według zasad nowego urbanizmu.

Przeznaczone docelowo dla 10 tysięcy mieszkańców miasteczko Siewierz Jeziorna, które realizuje Pana firma jest pierwszym w Polsce tej skali osiedlem powstającym według zasad nowego urbanizmu – nurtu zapoczątkowanego w latach 80., który postuluje m.in. powrót do tradycyjnego projektowania miast, z centralnym rynkiem, zabudową kwartałową i ulicami dostosowanymi do skali pieszego. Po 8 latach od rozpoczęcia prac koncepcyjnych właśnie wprowadzili się do niego pierwsi mieszkańcy. Jak buduje się od podstaw nowe miasto?

Pierwszym etapem było znalezienie miejsca spełniającego kluczowe kryteria dla powodzenia całego przedsięwzięcia. Zdecydowaliśmy się na realizację inwestycji na terenie miasta Siewierz w województwie śląskim. Miały na to wpływ cztery główne czynniki: dobra lokalizacja, zaledwie 20 minut od centrum Katowic, otwarte na współpracę władze samorządowe, malownicze położenie działki nad Zalewem Przeczycko-Siewierskim i duży potencjał rozwoju gospodarczego regionu. Realizacja całości zajmie jeszcze przynajmniej 17 lat. Na razie zabudowujemy pierwszy kwartał, czyli mniej więcej 2% wszystkiego, co jest planowane i z tego pierwszego kwartału powstało około 60% – 17 domów szeregowych i bliźniaczych oraz kamienica z 26 lokalami mieszkalnymi i dwoma komercyjnymi. Tę część inwestycji realizujemy sami, jako spółka ALTA, która jest jednocześnie właścicielem terenu, odpowiada za jego uzbrojenie i przygotowanie dokładnych planów dzielnicy. Za realizację pozostałych odpowiadać będą deweloperzy. W tej chwili jeden z nich buduje już pięć domów szeregowych, a za moment kolejny rozpocznie następną kamienicę. Na przełomie marca i kwietnia przyszłego roku w sumie będzie gotowych ponad 100 mieszkań i domów.

Najpierw były warsztaty charette, później na ich podstawie powstało Studium uwarunkowań i plan zagospodarowania, następnie budowa infrastruktury we współpracy z miastem i szukanie inwestorów, którzy zrealizowaliby poszczególne części założenia. Czy to może się opłacać inwestorowi?

Dużo łatwiej się buduje, kiedy wszystkie zainteresowane strony rozumieją, dlaczego dana inwestycja musi powstać w określony sposób. Procesy sądowe, które się toczą przy większości dużych projektów deweloperskich czy protesty stowarzyszeń ekologicznych to ryzyko, które oczywiście jest wyceniane przez rynek in minus. Wpływa ono na zyskowność inwestycji i na jej koszty. Metoda, którą prowadzimy, konsultując się nieustannie ze społeczeństwem, ze wszystkimi decydentami od sieci i dróg, powoduje, że łatwiej, a w efekcie dużo taniej prowadzi się inwestycję.

Dlaczego w takim razie nie powstaje więcej takich realizacji?

Trudno powiedzieć. Wydaje się, że „spetryfikowana” metoda prowadzenia inwestycji mieszkaniowych jest prosta dla analityków i zrozumiała dla zarządów banków, które udzielają deweloperom kredytów. Została przekuta na jakieś procedury. Jeśli ktoś usiłuje zrobić coś więcej, opór instytucji finansujących, zarządów spółek, akcjonariuszy, rad nadzorczych czy też urzędów jest tak duży, że w końcu rezygnuje. Oni widzą ryzyko w innowacji. Do ryzyka związanego choćby z protestami ekologów są przyzwyczajeni, po prostu obudowują je marżą.

Szukasz innych wydań ?

Sprawdź archiwum